Praca nad książką była długa i wyczerpująca. Często w wolnych chwilach między pracą zawodową, treningami a życiem osobistym. Napisanie jej zajęło kilkaset roboczogodzin, co wymagało wsparcia wielu osób. Następnie na trzy lata trafiła “do szuflady” aż znalazły się kolejne osoby motywujące do tego, aby publikacja ta ujrzała światło dziennie. Chciałbym więc w tym miejscu podziękować wielu osobom, które wspierały mnie na każdym etapie.
W pierwszej kolejności chciałbym podziękować mojej partnerce życiowej, Martynie, to ona finalnie pchnęła mnie do spełniania swoich marzeń do tego, aby książka po trzech latach leżakowania w szufladzie w końcu pojawiła się na świetle dziennym. To jej właśnie dedykuję niniejszą publikację.
Kolejnymi osobami, którym należą się podziękowania to wszyscy trenerzy, instruktorzy, zawodnicy oraz profesorowie i studenci, jakich spotkałem na swojej drodze jeździeckiej oraz na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu podczas studiów na kierunku Hodowla Koni i jeździectwo a także osobom, które to mi pomagały kupić mojego pierwszego konia (niezastąpionego ogiera o imieniu Winer). Wspomnieć należy także znajomych i przyjaciół, którzy motywowali mnie do pisania i wydania niniejszej książki.

Wszystkim Wam należą się serdeczne podziękowania…