Koń wymaga nieustannej pielęgnacji i dbania o jego zdrowie. I są to stałe, okresowe wydatki. Mamy tu na myśli wydatki na kowala, dentystę i odrobaczanie oraz inne, o których niżej. Do tego dochodzi również koszt leczenia konia w przypadku wystąpienia choroby.

Zdrowy koń zaczyna się od zdrowych kopyt i o kopyta należy dbać z największą starannością. Źle wystrugane kopyta (nie wspominając tutaj nawet o zaniedbywaniu tej czynności) mogą być powodem wszelkich chorób układu ruchu konia, więc kopyta nie powinny być lekceważone. Bez znaczenia jest, czy koń jest kuty (ma podkowy), czy też chodzi boso, wizyta kowala jest obowiązkowa co 6–8 tygodni. Najlepiej znaleźć kowala, który będzie za nas pamiętał o terminach, bo to ułatwia życie. Koń kuty jest droższy w obsłudze kowalskiej, gdyż wymaga więcej pracy: rozkucie, struganie, nowe kucie. Konie bose są tańsze w utrzymaniu, gdyż wymagają tylko strugania. Powinniśmy mieć to na uwadze, gdy szukamy konia, gdyż często natrafia się na konie, które z powodów zdrowotnych muszą być podkute, a przez to koszt utrzymania takiego konia znacząco wzrasta. Koszt samego strugania, gdy nasz rumak chodzi boso, waha się od 60 złotych za 4 nogi do 120 złotych. To ceny rynkowe, zależne, podobnie jak w przypadku pensjonatu, od lokalizacji. Można przyjąć, że 90 złotych za struganie konia u dobrego kowala to przyzwoita cena. Jeśli natomiast koń nosi podkowy, to cena za 4 nogi waha się w granicach od 190 złotych do 280 złotych. 230 złotych to dobra cena. Jeśli kujemy konia kutego tylko na dwie nogi, to kowal policzy za to od 120 złotych do 200 złotych.

Kolejnym, sporym wydatkiem jest tarnikowanie zębów konia. Powinniśmy wykonywać je co 6 miesięcy, aby zęby konia były zdrowe. Koń ze zdrowymi zębami nie ma kłopotów z jedzeniem paszy treściwej i objętościowej. Nie ma też problemów z pracą na wędzidle. Nic mu nie rani policzków i jest znacznie przyjemniejszy „na ręce” podczas jazdy. Koszt tarnikowania zębów zależy od dentysty i lokalizacji. Rynkowe ceny wskazują, że należy się liczyć z wydatkiem 200 złotych za wizytę dentysty. Oczywiście to wszystko zależy od samego zabiegu, ilości podawanych znieczuleń, cen dentysty i dostępności tych specjalistów na danym terenie oraz odległości dojazdu.

Należy też pamiętać o odrobaczaniu. Koniowi podaje się pastę odrobaczającą co 6 miesięcy, na wiosnę i na jesień każdego roku. Maść odrobaczającą można podać samodzielnie, nie ma potrzeby wzywania do tego weterynarza. Jednak tylko weterynarz może ją nam sprzedać. Dlatego, jeśli zbliża się termin odrobaczania, a w stajni jest weterynarz w dowolnej, innej sprawie, nawet u innego konia, warto zaopatrzyć się w maść na robaki. Odpadnie koszt dojazdu weterynarza. Często też w stajniach panuje słuszny zwyczaj, że wszystkie konie odrobaczane są jednego dnia. Wtedy też odpada koszt dojazdu weterynarza lub też ten koszt rozkłada się na więcej osób. Sama cena środków na robaki również waha się znacząco. Od 60 złotych za najtańszą, poprzez 90 złotych za najpopularniejszą EquiMax, działającą na większość pasożytów, po 230 złotych za najlepsze na rynku i najbardziej kompleksowe. Poziom EquiMax naszym zdaniem jest wystarczający.

Ostatnim, okresowym wydatkiem związanym ze zdrowiem konia są szczepienia na grypę i inne choroby. Szczepienie na grypę jest obowiązkowe w Polsce co 12 miesięcy. Jeśli jednak planujesz starty w zawodach, wymagania PZJ co do szczepień są bardziej restrykcyjne i nakazują szczepienie co 6 miesięcy. Na rynku istnieje wiele szczepionek. Od tych najprostszych po złożone, przeciwko większej ilości chorób. Szczepionkę może podać tylko i wyłącznie weterynarz, więc można zaszczepić konia niejako przy okazji innych wizyt weterynarza, aby nie płacić osobno za jego dojazd. Koszt samych szczepionek to od 60 złotych za najprostsze do 100 złotych za kompleksowe. Dodatkowo trzeba brać pod uwagę usługę szczepienia, wykonaną przez weterynarza i wtedy koszt nam zwiększy się do kwoty łącznej od 80 złotych do 160 złotych. W przypadku szczepień warto brać szczepionki rozszerzone, na przykład o tężec.

Należy też wspomnieć o zabiegach masażysty. Osobiście jesteśmy gorącymi zwolennikami masaży koni. Po zakupie konia zwierzak zapewne będzie poddawany dużym wysiłkom. Pojawią się napięcia mięśni, przykurcze i inne problemy związane z układem ruchu konia. Warto więc od czasu do czasu zafundować koniowi masaż. Konie po masażu są nie do poznania. Koszt masażu to około 120 złotych, ponoszony co 6 miesięcy.

Dodatkowym kosztem jest również systematyczny pomiar konia i dopasowanie siodła (dopchanie paneli). Powinniśmy to robić przynajmniej raz w roku. Koń w treningu zmienia swoją sylwetkę. Nadbudowuje się mięśniami (tego Wam życzymy) lub obrasta tłuszczykiem. Zmienia się jego sylwetka, w tym jego grzbiet. Nawet najlepiej dopasowane dziś siodło może nie pasować za rok. Warto więc kontrolować ten stan. Cena pomiaru i dopasowania siodła wynosi około 200-250 złotych, wliczając w to dojazd saddlefittera.

Rozdział 1 – Przed zakupem konia.

1.1. Czy to odpowiedni moment na zakup konia?

1.2. Finansowe aspekty utrzymania konia.

1.2.1. Stajnia i utrzymanie
1.2.2. Pielęgnacja i zdrowie konia
1.2.3. Treningi i szkolenie
1.2.4. Sprzęt dla konia i jeźdźca

1.3. Decyzja o kupnie swojego pierwszego konia.