Jeśli czytasz tę książkę, jeśli zabrnęło się w niej tak daleko, zapewne w Twojej głowie pomysł zakupu konia zagościł na dobre. Nie oznacza to jednak, że decyzja ta została podjęta świadomie. Popatrz choćby na możliwe powody zakupu konia podawane na wstępie. Sprawdź, co jest zanotowane jako Twój motyw zakupu konia z ćwiczenia z początkowych podrozdziałów. Nie zawsze decyzja o zakupie konia podejmowana jest z pełną świadomością. Często w grę wchodzą emocje. A emocje zazwyczaj nie są najlepszym doradcą.

Na wstępie porozmawiaj ze swoim instruktorem. To on powinien być pierwszą osobą, z którą się skonsultujesz. Instruktor zna poziom Twoich umiejętności jeździeckich. Widzi, czy dla rozwoju Twojej przygody z jeździectwem konieczny jest nowy koń, czy też potrzebujesz wyjeździć godziny na koniach rekreacyjnych, w celu nabrania równowagi. Zna Cię doskonale, widzi Twoje zachowanie przy koniach. Potrafi rozpoznać, czy to pasja, czy tylko „nauka jazdy” na koniu. Ponadto, jeśli stwierdzi, że powinno się kupić własnego wierzchowca, to doradzi także, jaki to powinien być koń. Możliwe, że pomoże też w szukaniu, oglądaniu, jazdach próbnych i całym procesie zakupu. Dlatego właśnie instruktor powinien być pierwszą osobą, z którą skonsultujesz się w sprawie zakupu nowego, swojego pierwszego konia.

Porozmawiaj z rodziną. Rodzina będzie dla Ciebie wsparciem. Jeśli mieszkasz z rodzicami i jesteś na ich utrzymaniu, skonsultuj się z nimi, czy budżet domowy pozwala na przygarnięcie półtonowego zwierzaka. Rodzice chcą zapewnić Ci wszystko, co potrzebujesz. Ciężko pracują, aby dać Ci lepsze życie. Każdy tysiąc złotych w domowym budżecie nie pojawia się znikąd, tylko z ich ciężkiej pracy. Codziennie rano wstają do pracy i ciężko pracują, nierzadko w trudnych warunkach, użerają się z klientami, petentami, współpracownikami i wrednymi szefami. Robią to dla Ciebie! To też rodzice zarządzają Waszym domowym budżetem. Mają swoje wizje i plany. Wiedzą, jak oszczędzać pieniądze na Twoją edukację, na wakacje, na wyjazdy, szkoły językowe. Planują środki na organizację imprezy urodzinowej, prezenty pod choinkę, ubrania, buty, remont mieszkania, Twój nowy komputer. Także na Twój rozwój sportowy. Muszą też zapewnić rodzinie środki na bieżące życie i na czarną godzinę, jak na przykład chorobę czy też inne niespodziewane wydatki. Nie możesz więc wymuszać na nich, aby znaleźli w budżecie wolne 1000 złotych miesięcznie na utrzymanie Twojego konia. Jeśli są w stanie wygospodarować takie środki, to ucałuj ich i powiedz, że ich kochasz i doceniasz ten gest. Bo to niełatwe w dzisiejszych czasach. To zachwieje całym Waszym domowym budżetem. Musisz więc z nimi porozmawiać, tłumacząc im swoje argumenty, ale nie możesz wymuszać na nich takiej decyzji. Z drugiej strony rodzina to wsparcie. Rodzice będą wozić Cię do konia, więc będą musieli wygospodarować sobie dodatkowy czas, rodzice (lub rodzeństwo) będą za Ciebie wykonywać codzienne obowiązki domowe, gdy Ty będziesz całymi dniami siedzieć w stajni. Jeśli więc masz stałe obowiązki domowe, najprawdopodobniej ktoś będzie musiał je przejąć. Z tego powodu pełne wsparcie rodziny przy decyzji o zakupie konia jest konieczne. Bez pełnego i bezwarunkowego wsparcia rodziny, będąc na jej utrzymaniu, posiadanie własnego konia nie jest łatwe, o ile wręcz niemożliwe.

Jeśli natomiast prowadzisz własne, dorosłe życie z małżonkiem (lub partnerem życiowym) bądź też utrzymujesz się samodzielnie, sprawa jest mniej skomplikowana. Nie oznacza to jednak, że takich rozmów nie należy toczyć z partnerem i że nie należy się z nim konsultować. Partner, jeśli nie podziela z Tobą pasji jeździeckiej, będzie musiał pogodzić się z tym, że będziesz znikać na wiele godzin w tygodniu z domu do stajni. I również on będzie musiał przejąć pewne obowiązki. Jeśli na przykład dotychczas gotowałaś dla rodziny wieczorem obiady, a teraz wieczorem będziesz jeździła do konia, wtedy partner będzie musiał przejąć gotowanie. Jeśli weekend poświęcany był na gruntowne porządki w mieszkaniu, a teraz weekend będzie się spędzać u konia, ktoś inny będzie musiał przejąć obowiązki porządkowe. Tym kimś innym będzie Twój partner.

Porozmawiaj z przyjaciółmi. Przyjaciele to też bardzo ważni doradcy przy podejmowaniu decyzji o kupnie konia. Nie rozmawiaj jednak wyłącznie z przyjaciółmi ze stajni. Tam najprawdopodobniej wszyscy przyklasną Twojemu pomysłowi. Oczywiście nie wykluczamy ich. Możliwe, że masz na stajni kogoś bardzo bliskiego, kto potrafi mówić do Ciebie szczerze i jest w stanie powiedzieć Ci: „poczekaj jeszcze, to nie jest dobry moment”. I właśnie takich przyjaciół do rozmów szukaj, nie takich, którzy zawsze Cię wspierają. Jak wspomniano na wstępie tego rozdziału, pomysł kupna konia jest tak mocno zakorzeniony w Twojej głowie, że nie potrzebujesz już ludzi, którzy go tam ugruntują. Potrzebujesz raczej kogoś, kto w każdym pomyśle szuka drugiego dna. Osobiście uwielbiamy każdy pomysł konsultować z największymi pesymistami. To oni potrafią odnaleźć minusy i zagrożenia, o których nie zawsze nawet pomyśleliśmy. I o to właśnie chodzi w tych konsultacjach. Chodzi o to, aby ktoś sprowadził nas na ziemię.

A jeśli po rozmowach z instruktorem, rodziną i przyjaciółmi nadal chcesz kupić konia, jeśli przespało się z tym pomysłem kilka tygodni, jeśli nie wyobrażasz sobie życia bez własnego konia i masz pewność, że podołasz jego utrzymaniu i zapewnieniu dobrostanu, kup sobie swojego konia. Decyzja zapadła.

1.2. Finansowe aspekty utrzymania konia.

1.3. Decyzja o kupnie swojego pierwszego konia.

1.3.1. Podejmij świadomą decyzję
1.3.2. Określ osobowość (koniobowość) poszukiwanego konia
1.3.3. Jakiego konia szukasz? Określ swoje wymagania
1.3.4. Określ swoje możliwości finansowe

1.4. Przygotowania do procesu zakupu konia.