W ogłoszeniach o sprzedaży konia znajduje się wiele niejasności. Nie raz spotkasz się z sytuacją, gdy zobaczysz ogłoszenie o idealnym koniu, po czym przyjedziesz do niego i bardzo się nim rozczarujesz. To wszystko z powodu błędnego czytania ogłoszeń i niezwracania uwagi na istotne szczegóły. Czytając ogłoszenia o sprzedaży konia, miejmy na uwadze podstawowe rzeczy: sprzedawca emocjonalnie podchodzi do swojego konia, idealizuje go i chce uzyskać za niego najwyższą, możliwą cenę. Sprzedający jest przywiązany emocjonalnie do konia. Ty też będziesz osobą bardzo przywiązaną do swojego wierzchowca. To naturalna rzecz. Tak jak każda matka uważa, że jej dziecko jest najśliczniejsze, najmądrzejsze, najbardziej utalentowane, odnosi same sukcesy. Podobnie jest z naszymi rumakami. One też są najbardziej inteligentne, najbardziej chętne do współpracy, wybitnie uzdolnione, mądre, szybko się uczą. Na dodatek mają piękny ruch i wygląd. A tak naprawdę to konie o przeciętnym wyglądzie, ruchu, umiejętnościach i charakterze.

Sprzedający chce osiągnąć jak najwyższą cenę za konia. Tutaj najłatwiej zobrazować to, porównując sprzedawców koni do sprzedawców samochodów używanych. Samochód bezwypadkowy (po paru stłuczkach, ale stłuczka to przecież nie wypadek), jeździła nim kobieta albo starszy pan tylko do kościoła w niedzielę. Co z tego, że przez tydzień samochód używany był przez wnuczka do szaleństw po mieście. Właściciel przecież jeździł tylko do kościoła. Oczywiście garażowany, bo faktycznie kiedyś stał w garażu, a teraz w garażu od 3 lat stoi inne auto. Podobnie jest ze sprzedawcami koni. Koń zdrowy (obecnie, ale wcześniej miał sporo kontuzji). Tylko do niedzielnych wyjazdów w teren (ale ze stajni wyjazd galopem, bez rozstępowania się), spokojny (bo stoi cały czas w boksie i nie ma okazji pobrykać na pastwisku), podaje nogi (ale w poskromie przy kowalu albo na środkach uspokajających). Oczywiście przedstawiamy sytuacje przerysowane. Chcemy zwrócić tylko uwagę na to, że sprzedawcy w celu uzyskania lepiej wyglądającej oferty chętnie dopowiadają albo przemilczają pewne aspekty.

Na co więc zwracać uwagę podczas czytania ogłoszeń o sprzedaży konia? Pierwszy niepokojący sygnał to niska cena podana w ogłoszeniu. Jeśli odbiega ona znacząco od średniej rynkowej, niemal z pewnością jest to znak, że egzemplarz, o ile nie odrzucimy go już we wstępnej selekcji, trzeba będzie obejrzeć bardzo dokładnie. Ofertę sprzedaży konia warto przeczytać od początku do końca, nie opuszczając rzeczy, które wydają nam się nieistotne. To pozwoli poznać historię konia i ustalić, na jakiej podstawie została określona jego cena. Superokazje pomijajmy, tak jest bezpiecznie. Warto przyjrzeć się, jak klarowny jest opis, czy nie pominięto w nim ważnych elementów. Jedno niewyraźne zdjęcie zrobione telefonem komórkowym to także dla nas niepokojący sygnał. Portale takie jak: Re-Volta, OLX, Allegro i inne dopuszczają dodanie wielu zdjęć. I ktoś, kto chce sprzedać konia, skorzysta z tej okazji, dodając najpiękniejsze zdjęcia, jakie ma w archiwum. Zarówno na padoku, jak i pod jeźdźcem. Jeśli ma się czym chwalić, to na pewno to zrobi. Jeżeli zaś koń ma paskudny ruch i pod siodłem rusza się jak flaki w oleju, to ciężko będzie dać mu piękne zdjęcia do ogłoszenia.

W celu lepszego poznania oferty warto jest też zapoznać się z najczęściej stosowanymi określeniami w ogłoszeniach o sprzedaży konia. Mały słownik tych określeń przedstawimy w ostatnim punkcie tego podrozdziału. Poznanie takich określeń, jak: „ujeżdżony do poziomu P”, czy też: „tylko dla doświadczonego jeźdźca” i innych podobnych pozwoli nam na zrozumienie większości ogłoszeń i ofert sprzedaży koni. Czytając ogłoszenie o sprzedaży konia, wypunktujmy sobie najważniejsze rzeczy, jak wspomniane: „ujeżdżony do poziomu P”, co nam będzie niezbędne do późniejszej weryfikacji ogłoszenia. I jeszcze słowo na zakończenie. Wiele ogłoszeń nie ma podanej ceny. Jest to największy błąd, ale nie Twój, tylko sprzedających. Z prostego badania, przeprowadzonego na potrzeby niniejszej książki, wynika, że ogłoszenia o podobnych koniach, z tym że jedno ogłoszenie ma podaną cenę (nawet tylko przedział cenowy) a drugie tej ceny nie posiada, mają bardzo różne ilości wyświetleń. Oferty z podaną ceną mają średnio pięć razy więcej odsłon niż ogłoszenia bez podanej ceny. To błąd sprzedającego, ale należy ten błąd wykorzystać i zadzwonić w celu dopytania się o cenę. To, że w ogłoszeniu nie ma podanej ceny, traktujmy jako szansę (mniejsza konkurencja innych kupujących i większa szansa na znalezienie perełki), a nie traktujmy jako elementu wykluczającego ogłoszenie. Więc czytając ogłoszenie, nie popełniajmy błędu większości, skreślając je z powodu braku ceny.

2.1. Gdzie szukać konia na sprzedaż?

2.2. Na co zwracać uwagę przeglądając ogłoszenia?

2.2.1. Jak czytać ogłoszenia
2.2.2. Jak weryfikować treść ogłoszeń
2.2.3. Najczęściej stosowane określenia w opisach

2.3. Wizyta w celu obejrzenia wybranego konia.