Aklimatyzacja to rodzaj adaptacji, spowodowanej zmianą miejsca pobytu, przystosowywanie się do nowych warunków. Potocznie aklimatyzacją nazywa się także przystosowanie zwierząt do nowego otoczenia lub człowieka do nowych warunków pracy, zamieszkania i towarzystwa. Pierwsze dni konia w nowej stajni poświęć na wspomnianą aklimatyzację, a koń na pewno odwdzięczy Ci się za ten trud. A o aklimatyzację możesz zadbać na wiele sposobów.

Pierwsze dni w nowej stajni koń będzie spędzał cały czas w boksie. To ze względów bezpieczeństwa. Będzie więc potrzebował sporo ruchu w ręce. Weź więc swojego wierzchowca na spacer po ośrodku. Pokaż mu, gdzie jest ujeżdżalnia, gdzie jest myjka i gdzie są inne ciekawe miejsca. Pokaż mu halę i ujeżdżalnię. Odrobina ruchu i zajęcie psychiczne dla konia potrafią zdziałać cuda.

Jeśli padoki są wolne, nie ma na nich innych koni, weź tam swojego rumaka na spacer. Daj mu skubnąć trawki i powąchać odchody innych koni. Konie z zapachu kup potrafią odczytać wiele. Takie obwąchiwanie kup sprawi, że po pierwsze koń odetchnie psychicznie, mając namiastkę kontaktu z innymi końmi, z drugiej strony pomoże mu to w późniejszym dołączaniu do stada. Poprzez poznanie zapachu kup dowie się wiele o ich właścicielach.

Jak wspomniano wcześniej, nic tak na stres nie działa jak zagryzienie stresu. Weź więc konia na łąkę na małe wypasanie. Na piętnaście minut, na pół godziny, może i godzinę. Konia nie puszczaj luzem, trzymaj go cały czas na uwiązie, ale pozwól mu podjeść trochę soczystej trawy. Poprzez skubanie trawy koń wyprostuje sobie mięśnie grzbietu, co jest mu potrzebne podczas spędzania całych dni w boksie. Ponadto odpocznie psychicznie i zajmie się jedzeniem. Pozwoli mu to też na szybsze przyjęcie do wiadomości, że to jego nowy dom. Konie rozumują bardzo prosto: dom jest tam, gdzie jest jedzenie. Jeśli koń przyjmie do wiadomości, że teraz w tej stajni dają owies i na tej łące jest trawa, to zrozumie, że ta nowa stajnia jest właśnie jego domem.

Poza lonżowaniem lonżownik może służyć też do czegoś innego. Możesz tam puszczać konia luzem. Niech się wybiega, niech się wyszaleje, niech porozgląda się zza ogrodzenia lonżownika. I co najważniejsze: niech się wytarza. W transporcie najprawdopodobniej spocił się niemiłosiernie. Wszystko go teraz swędzi. Potrzebuje się wytarzać i takie tarzanie na lonżowniku może być dla niego wielką przyjemnością. Podobnie jak na padoku, pozwól mu na lonżowniku na wąchanie kup.

Nic jednak nie wpływa tak dobrze na konia jak praca. Weź więc konia na lonżownik i polonżujcie się trochę. Wszystkie stresy (poza zagryzaniem) można przecież wypocić. Nie próbujcie trenować na lonży. Wystarczy, że koń spuści trochę pary. Zacznij od spokojnego stępu w dwie strony, kłus w dwie strony i galop w dwie strony. Nie musisz teraz dbać o podstawienie i ustawienie. To nie ten czas i nie ten moment. Warto na pierwszą lonżę ubrać koniowi ochraniacze na nogi, gdyż może zdarzyć się, że koń będzie szalał. Zachowaj jednak spokój. Staraj się też nie wypinać konia wypinaczami. To jeszcze nie ten czas.

A jeśli o pracy mowa, to najlepiej to zrobić pod siodłem. Tej kwestii poświęcono osobny rozdział, z którym najpierw się zapoznaj. Jednak koń powinien bardzo szybko trafić w nowej stajni pod siodło. Aby pokazać mu, że nie czas na głupoty i wyskoki, tylko czeka go ciężka praca.

Koń jako zwierzę bardzo dobrze przystosowujące się do nowych warunków poradzi sobie z aklimatyzacją. Jednak to ty możesz sprawić, że ta aklimatyzacja będzie zdecydowanie szybsza, spokojniejsza i bezpieczniejsza. Pamiętaj też, że nic tak nie łączy jak wspólna niedola. Jeśli będziesz przy koniu podczas tych ciężkich dla niego chwil, możesz liczyć na to, że koń to zapamięta. Będzie miał w Tobie przyjaciela, oparcie i przewodnika. A to bezcenne wartości w relacjach z koniem.

Czas spędzony z koniem podczas aklimatyzacji jest również niezwykle istotny z punktu widzenia właściciela konia. Pozwala na poznanie wierzchowca, zobaczenie, jak reaguje w sytuacjach stresowych, jak reaguje, gdy się wystraszy. Co lubi, a czego nie lubi. Co go ciekawi, a co odstrasza. Gdzie i jak lubi być głaskany. Taka wiedza jest niezwykle przydatna podczas późniejszej pracy z koniem z siodła. Pokaże nam, czego możemy spodziewać się po wierzchowcu w siodle i jak go nagradzać.

Rozdział 4 – Po zakupie konia.

4.1. Pierwsze dni konia w nowej stajni i na padoku.

4.1.1. Pierwsze chwile po przywiezieniu do nowej stajni
4.1.2. Jak zadbać o aklimatyzację nowego konia
4.1.3. Dopuszczenie konia do nowego stada
4.1.4. Konflikty w stadzie. Jak sobie z nimi radzić

4.2. Pierwsze dni jeźdźca z nowym koniem.