Dopuszczanie konia do nowego stada to zawsze bardzo widowiskowa procedura, ale również niebezpieczna dla Twojego konia i innych koni. Trzeba jednak to zrobić. Warto więc do tego przygotować się w należyty sposób, aby zabezpieczyć swojego konia i inne konie w stadzie.

Kiedy dopuszczać konia do nowego stada? Koń po przyjeździe do nowej stajni powinien około tygodnia spędzić w boksie. Jedyne spacery poza boks to powinny być wyjścia pod siodłem lub z ręki. Nie powinno się puszczać konia samego. To wszystko z bardzo prozaicznego powodu. Koń nowej stajni nie traktuje jeszcze jak swojego własnego, bezpiecznego domu. Może chcieć uciec z nowej stajni do swojego starego domu, starego stada i starej stajni. W początkowym okresie musi więc nauczyć się, że to tu jest jego dom. Koń ma swój dom tam, gdzie dostaje jedzenie. Więc karmienie go w nowym boksie i wypasanie w ręce na nowych padokach znacząco ułatwią proces aklimatyzacji. Po tygodniu można będzie próbować dopuszczać go do nowego stada. I tutaj należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Jeśli na przykład w nocy padał deszcz i padoki są błotniste i śliskie, jutro jednak ma być pogoda słoneczna, warto wstrzymać się jeszcze jeden dzień. Rozsądek powinien zawsze brać górę i nic nie powinno się robić bez zastanowienia się nad ryzykiem.

Jak przygotować się do dopuszczania konia do nowego stada? Po pierwsze warto ubrać koniowi ochraniacze na nogi. Mogą to być ochraniacze padokowe lub skokowe. Wszystko przez to, że konie najprawdopodobniej będą się kopać, a na pewno będą biegać i szaleć. Szkoda więc, aby nasz koń odniósł jakąś kontuzję. Właściciel stajni potrafi najprawdopodobniej wskazać też największe zawadiaki w stadzie wśród innych koni. Dla ich bezpieczeństwa także i im warto założyć ochraniacze.

Na kilka dni przed dopuszczeniem konia do nowego stada warto też poinformować właścicieli innych koni o tym fakcie, aby mogli przygotować swoje wierzchowce bądź też zorganizować sobie czas tak, aby mogli być wtedy w stajni. Przygotujcie sobie także baciki. Najlepsze są długie baty do lonżowania, którymi można strzelić w powietrze i rozdzielić bijące się konie, które przekraczają wszelkie granice dobrego, końskiego wychowania. Konie podczas dopuszczania do stada nie powinny być zaraz po posiłku. Warto odczekać przynajmniej godzinę od jedzenia. Warto też rozstępować konia 15-20 minut przed dopuszczeniem do stada.

Pamiętajmy, że koń stał w boksie bardzo długo i najprawdopodobniej jest zastany a przez to narażony na kontuzję, gdy wpadnie galopem do stada, kopiąc z zadu pod chmury. Niech więc się rozgrzeje. Mając tak przygotowanego konia, można przejść do dopuszczania go do stada. Można też zorganizować mu pół godzinki porządnej lonży, aby spuścił parę przed wypuszczeniem go na otwarty teren.

Konia nie powinno wpuszczać się do dużego stada. Jeśli stado liczy przykładowo dziesięć koni, powinno się najpierw wpuścić go do pięciu, a później dodać kolejną piątkę, gdy sytuacja w pierwszej połówce uspokoi się. Im mniej koni, tym lepiej. Można też próbować wpuszczać konia na lonżownik z innym, aby przynajmniej już jednego poznał, wtedy konflikty będą mniejsze.

Na początku na padok puszczamy nowego konia. Dopiero do niego dopuszczamy konie stajenne. Gdybyśmy zrobili to w odwrotnej kolejności, czyli najpierw puszczamy konie stajenne, a później przyprowadzamy im nowego konia, to najprawdopodobniej podczas prowadzenia nowego konia tamte zbiorą się w grupkę przy bramce, chcąc się przywitać i możemy mieć kłopot z wprowadzeniem nowego. Dlatego najpierw puszczamy nowego konia, a później, jakby nigdy nic, dopuszczamy do niego konie ze stajni. Te, wychodząc na padok, nawet nie zauważą na początku, że na padoku jest ktoś nowy. Wyjdą jak codziennie, aby pojeść trawy i nie zauważą na początku, że to zupełnie inny od wszystkich dzień.

Konie na padoku najprawdopodobniej zaczną się wąchać. Wąchać się będą po głowach i w okolicach słabizny. Będą się także wąchać pod ogonami. Przy obwąchiwaniu będą niemiłosiernie kwiczeć. Będą także podskakiwać przodami. Nie przejmuj się tym dramatycznym kwiczeniem. Może to nieprzyjemne dla ucha, ale zupełnie naturalne. Konie zaczną też szaleńczo biegać. Jednym z podstawowych sposobów na ustalanie hierarchii w stadzie są właśnie zaganiania. Konie będące wyżej w hierarchii będą chciały przepędzać konie niżej w hierarchii i zapędzać je w róg. A Twój nowy koń musi ustalić sobie hierarchię z każdym z osobna. Będzie więc dużo biegania. Dojdzie do tego kopanie.

Jeśli dwa konie jednocześnie będą chciały się zaganiać, ale żaden nie ustąpi drugiemu, w ruch pójdzie mocniejsza broń, czyli strzelanie z dwururki. I tu właśnie pojawia się najwięcej kontuzji. Nic jednak z tym nie zrobisz. Tak komunikują się konie – poprzez kopniaki. Mogą też pojawiać się inne konflikty, także niebezpieczne, o których piszemy w kolejnym rozdziale. Tam już konieczna będzie Twoja interwencja.

Po wszystkim, gdy konie już się uspokoją, przestaną szaleć i zaczną jeść trawę, daj jeszcze trochę czasu swojemu koniowi. Później go ściągnij z padoku i zaopiekuj się nim. Ściągnij ochraniacze, schłódź nogi, zrób wcierki, jeśli konieczne, a jeśli są zranienia – zdezynfekuj i zaopatrz rany.

Rozdział 4 – Po zakupie konia.

4.1. Pierwsze dni konia w nowej stajni i na padoku.

4.1.1. Pierwsze chwile po przywiezieniu do nowej stajni
4.1.2. Jak zadbać o aklimatyzację nowego konia
4.1.3. Dopuszczenie konia do nowego stada
4.1.4. Konflikty w stadzie. Jak sobie z nimi radzić

4.2. Pierwsze dni jeźdźca z nowym koniem.